Kategorie: Wszystkie | aktualne | historia | zabawy
RSS
piątek, 25 listopada 2011
Wyniki

   Znamy już wyniki badań laboratoryjnych Filemona na FeLV. Niestety test dał wynik pozytywny. Nadzieje okazały się płonne. Po standardowych szczepieniach czeka go teraz kuracja kocim interferonem. Jest szansa, że mu pomoże. Tylko i aż szansa. Jeżeli nie, to możliwe są trzy scenariusze. W pierwszym - organizm sam zwalczy całkowicie wirusa. W drugim - będzie do końca życia nosicielem, ale nie zachoruje. No i jest jeszcze trzeci ...

   U Bazyla i Filemona wszystko poza tym po staremu :) Filemon rośnie, przybiera na wadze (ostatnie ważenie: 2,2 kg). Energia nadal go rozpiera, wymyśla sobie coraz to nowe zabawy, nęka Tatkę i wciąga w gonitwy i bijatyki. Jeżeli jest senny i jest możliwość to przychodzi spać na, względnie obok personelu :D  Bazyl w miarę dzielnie znosi hiperaktywnego towarzysza. Półkolonie dają mu chwile wytchnienia i spokoju. No i zawsze jakiś przysmak się trafi ;) Czasami sprawia wrażenie, jakby miał już serdecznie dość Filka. Jednak jak tylko Młody siedzi w zamkniętej łazience asystując przy kąpieli personelu - momentalnie zjawia się pod drzwiami nawołując:) Wieczorny rytuał nie jest zaniedbywany :D

   Dzisiaj zdjęć nie będzie, bo jakoś ostatnio nastroju i ochoty na fotografowanie nie było.

niedziela, 20 listopada 2011
Filemonowe pomysły

   Filemon wykazuje sporą inwencję w zakresie wymyślania sobie zabaw indywidualnych. Gdy nie może już liczyć na współpracę Bazyla, zaczyna kręcić się po mieszkaniu z miną, którą nazywamy "co by tu, co by tu ...". Po chwili wpada na pomysł i przystępuje do realizacji. Ostatnim hitem są magnesy na lodówce. Można je zrzucać, a następnie pod nią chować. Wyciąganie ich potem stamtąd to przednia zabawa. Fajnie jest też zanosić je personelowi celem ponownego "przyklejenia".

   Kolejną świetną zabawą, która ostatnio stała się niemal zwyczajem jest znoszenie zabawek do szafy. Zarówno tych walających się po całym mieszkaniu, jak i tych pracowicie zebranych przez personel do specjalnego koszyka. Na poniższym zdjęciu Filek został uchwycony tuż po skoku nad Bazylem pilnującym wspomnianego koszyka:

Bazyl i Filemon

  Wyobraźnię Filemona pobudzają wszelkiego rodzaju kocyki/posłanka rozmieszczone w wielu punktach mieszkania. Takie coś w połączeniu z dowolną zabawką stanowi świetny obiekt do wyładowania nadmiaru energii:

 

   Rewelacyjne są również ukradzione najchętniej z Bazylowej miski chrupki. Najlepiej jak są to duże okazy. Idealnie jest, jak potrafią schować się przed myśliwym - na przykład pod drzwi wejściowe:

Bazyl i Filemon

   Zawsze można też wykorzystać pomysły podsunięte przez Tatkę i poobserwować sikorki:

Bazyl i Filemon

   Jeżeli sił już braknie (tak, wydaje się to nieprawdopodobne, ale jest prawdziwe) można wspólnie powylegiwać się na parapecie:

Bazyl i Filemon

  

p.s. Filemon w piątek miał pobraną krew do badań. Wyniki będą we wtorek. Czekamy na telefon od veta.

wtorek, 15 listopada 2011
Gonitwy i zapasy.

   Tytułowe czynności nadal stanowią główne wspólne zajęcie Bazyla i Filemona. Stroną inicjującą jest przeważnie Młody. On też jest zwykle zawodnikiem ponoszącym porażkę ;) Wcale go to nie zraża i nie studzi zapału. Ma jednak szczęście, że trafił na opanowanego przeciwnika. Bazyli nie jest Berserkiem ;)

 

  Po wyczerpującej walce senior lubi sobie odpocząć:

Bazyl

   Ewentualnie w samotności poobserwować sikorki:

Bazyl

   Filek potrzebuje na regenerację jakieś dziesięć sekund. Jeżeli po tym czasie Bazylik stanowczo odmawia współpracy, wówczas przechodzi do zajęć własnych. Zdarza mu się zajmować obserwacją "Wielkiego Świata":

Filemon

Filemon

   Czasem na chwilę zainteresuje go ekran monitora:

Filemon

   Jednak tak monotonne zajęcia to nie jest to co Filemony lubią najbardziej. Są inne, dużo ciekawsze:

 

   Jak widać pod koniec filmu, jest gotów porzucić każdą zabawę jeżeli tylko Tatko wyrazi chęć współpracy. Tu akurat nie wyraził ;)

p.s. I Filemon nie jest już rekinem :D

p.s. II Doprowadza mnie do białej gorączki edytor bloxa, który z uporem losowo zmienia kolor czcionki niektórych akapitów na szary. Czy ktoś zna na to lekarstwo?

sobota, 12 listopada 2011
Dni sobie płyną ...

   Przez ostatnie dni nic specjalnego nie wydarzyło się. Można nawet powiedzieć, że wkradła się pewna rutyna. Może jedynie gonitwy i zapasy odbywają się częściej.

   Bazyli chadza na półkolonie, Filemon w tym czasie śpi przeważnie w szafie, na półce górnej (w odróżnieniu od półki dolnej, z zasłonką, na której czasem sypia JE). Z szafy wyskakuje jak wracamy do domu. Wyskakuje i wita przychodzących robiąc "poka brzuszek" domagając się miziania. Bazyla wita rzucając mu się na szyję. Dosłownie. Nie wiadomo, czy JE jest z tego zadowolony ale to już inna sprawa ;) Wspólne zabawy z Bazylem odbywają się rankiem, następnie po powrocie Bazyla i późnym wieczorem. Z oczywistych względów Bazyli nie jest w stanie cały czas dotrzymać Filkowi kroku. Wówczas obserwuje go z pewnej odległości. Na przykład z łóżka:

Bazyl

Bazyl

Bazyl

Bazyl

   Filemon w tym czasie zajmuje się jedną z zabaw. Ma ich wiele: polowanie na grzechoczącą mysz, wydobywanie fantów z pudełka, polowanie na rurkę do napojów, zabawy szczypką do prania, korkiem do umywalki, kasztanem, papierową kulką, piłką tenisową, liściem klonowym (już wyszły), gra piłka grzechoczącą, toczenie kulki plastikowej (fajna, bo hałasuje i czasem sama wraca dzięki nieidealnie poziomej podłodze):

Filemon

    Zabawy w tunelu również cieszą się powodzeniem:

Filemon

   Są takie rzadkie chwile, kiedy kocisko lekko czymś przestraszone (tu akurat trwała wymiana drzwi u sąsiadów) wykorzystuje personel jako posłanie:

Filemon

Filemon

Filemon

   Nie powiem, żeby to były nieprzyjemne chwile :D

   Lekki niepokój wywołuje w nas mleczny kieł Filka. Trzy już wymienił na dorosłe. Czwarty dorosły wyrósł, a mleczny wypaść nie chce. Tak już są sobie razem od paru dni :(

niedziela, 06 listopada 2011
Pudełko cz. II

   Jakiś czas temu pisałem tutaj i tutaj o Bazylowych zabawach pudełkowych. Dzisiaj dla odmiany Filemon i jego sposób na wykorzystanie tego magicznego dla kotów przedmiotu.

   Dźwięk rozlegający się pod sam koniec to odgłos dużego kielicha szklanego uderzającego o kolumnę. Tym razem przetrwał. Kielich znaczy się.

piątek, 04 listopada 2011
Wąchamy jesień

   Ten sam bodziec może wywołać odmienne reakcje. W tym przypadku dotyczy to zapachu. Konkretnie zapachu jesieni, drzew i innych tajemniczych woni niedostępnych zwykle dla Bazyla i Filemona.

   Jedni reagują ze spokojem:

Bazyl

   Oddają się swojej pasji badacza:

Bazyl

   Rozmyślając przy tym o fotosyntezie:

Bazyl

   Takim czynnościom oddaje się najlepiej w samotności lub ewentualnie w towarzystwie innego kota oświeconego:

Bazyl i Filemon

   Jednak szybko okazuje się, że towarzyszowi obce jest "mędrca szkiełko i oko", a "oświecony" jest jedynie lampą:

Filemon

   Zapachy oszałamiają go:

Filemon

   Wywołują gwałtowne reakcje:

Filemon

   Doprowadzają niemal do amoku:

Filemon

(powyżej fotograf nie popisał się refleksem)

Filemon

   Jednym słowem mamy wśród futer konflikt światopoglądowy ;) Mam nadzieję, że nie dojdzie do jego zbrojnej eskalacji.

   O żółtym jesiennym liściu przypomniała nam Amyszka, a pomysł nie tak przecież dawno wyczytaliśmy w książce Denise Seidl pt. "Zabawy z kotem". Pamięć mamy dobrą, ale jak widać krótką ;(

Tagi: bazyl Filemon
17:14, przemek_1969 , aktualne
Link Komentarze (12) »
czwartek, 03 listopada 2011
"Komputerujemy" sobie

   "Komputerujemy" - to znaczy ja przeglądam sieć, a Filemon przegląda świat leżąc koło mnie na parapecie ;)

Filemon

   Bazyli w tym czasie nabiera na "półkoloniach" sił przed gonitwami  wieczornymi. Obserwowanie życia ulicznego może jednak zmęczyć:

Filemon

Filemon

   Wszystko od momentu zrobienia drugiego zdjęcia do kliknięcia przycisku "Publikuj" byłem zmuszony zrobić jedną ręką. Dobrze, że jestem praworęczny.

14:01, przemek_1969 , aktualne
Link Komentarze (13) »
wtorek, 01 listopada 2011
Filemon na wolności

   Od razu wyjaśniam, że słowo "wolność" w tytule użyłem tak jak rozumieją ją socjaliści.  Państwo (w tym przypadku my), traktuje obywateli (w tym przypadku Filemona) jako istotę nieodpowiedzialną.

   Nie stało się tak, że Młody chodzi i robi co chce. Przed blok też nie wychodzi. Nocy w łazience jednak już nie spędza. Dni zresztą też nie, bo Tatko oszołomiony zmianami jeszcze chętniej niż zwykle udaje się piętro niżej. Dopomina się tego też coraz głośniej. Generalnie od dwóch dni Filemon drzwi do łazienki ma otwarte. Jeżeli wychodzimy, to Bazyl też.

   Noce Filek spędza częściowo w szafie, częściowo w łóżku. Szafa stanowi odrębny temat - gry wojenne o zajęcie tej, a nie innej półki zajmują chłopakom sporo czasu. Nad ranem, tuż przed szóstą, obaj przybiegają budzić personel i przypominać o podaniu Młodemu pasty ;) W ciągu dnia Filemon nadal ustawicznie zaczepia Bazyla, prowokując go do zapasów, jeżeli Tatko współpracy odmawia bawi się z personelem, albo sam. Wieczorami zdarza im się poleżeć w miarę spokojnie koło siebie.

 

   Najfajniej jednak jest urządzić małą gonitwę i jakieś małe zapasy przy okazji:


   Można też z personelem pooglądać TV:

Filemon

   Można pospać na nagrzanym parapecie:

Bazyl

Filemon

   Chwilę odsapnąć w trakcie zabawy:

Filemon

   Ewentualnie poszaleć w tunelu:

Filemon


piątek, 28 października 2011
Chwile spokoju

   To nie jest tak, że chłopaki* tylko szaleją. Zdarzają im się chwile, które przeznaczają na relaks. Nie wiem czy rzeczownik "chwile" w wystarczający sposób oddaje ulotność tego stanu.  Do rzeczy jednak, ponieważ pomimo wszystko udało nam się uwiecznić te momenty:

Bazyl i Filemon

Bazyl i Filemon

   Po pewnej, nomen omen "chwili" Bazyli udał się do szafy, zostawiając Filemona samego, który nie omieszkał zająć jego miejscówki:

Filemon

Filemon

Filemon

Filemon

Filemon

   Jednak wkrótce i Młody nie zdzierżył nachalności fotografującego i opuścił miejsce widokowe:

Filemon

* do niedawna szalał tylko  chłopak Filemon, dzisiaj odbywały się już regularne bitwy i zapasy z udziałem obu futer.

20:41, przemek_1969 , aktualne
Link Komentarze (18) »
środa, 26 października 2011
Chłopaki poznają się bliżej

   Wizyta u veta potwierdziła nasze podejrzenia, że Filemon zdrowieje. Kuracja antybiotykowa zakończona, zostaje jeszcze uodparniająca pasta. Apetyt mu dopisuje, energia go rozpiera :D

   Chłopaki zaczynają poznawać się bliżej. Spędzają ze sobą coraz więcej czasu. Filemon chce koniecznie bawić się z Tatką, a ten nieprzyzwyczajony do towarzystwa często nie ma na to ochoty. Podejrzewamy, że będzie podobnie jak u Amyszki, gdzie Filipek i Karmelek często muszą salwować się ucieczką przed młodszym, żywiołowym Guciem. Młody nie ma za grosz respektu przed Bazylem, a sytuację utrudnia fakt, że nie ma takich miejsc w/na które Filemon nie wejdzie. Bazyl, jako że jest statecznym "niskopiennym" persem takowe miejsca posiada. Na przykład nie wchodzi tam gdzie kibic tenisa:

   Filemon, jak już pisałem noce spędza w łazience, ale w ciągu dnia buszuje po mieszkaniu i zdarza mu się przysnąć poza swoją "sypialnią". Bazyl zezwolił mu na korzystanie z półek, z tym że "azyl" jest jego:

Bazyl i Filemon

Bazyl

Filemon

Filemon

  Częściej jednak można oglądać sceny, na których Filemon szaleje z zabawką będącą aktualnie na topie - teraz jest to zestaw: grzechocząca mysz na wędce w połączeniu z tunelem:

Filemon

   Bazyl w tym czasie obserwuje go z bezpiecznej odległości:

Bazyl

Bazyl

Bazyl

    Filemon, jako ciekawski kot musiał też oczywiście skontrolować nagrody. Muszę bowiem w tym miejscu nieskromnie pochwalić się, że wygrałem Pasionkowy Konkurs, a nagrody (i prezenty dla chłopaków) dotarły właśnie dzisiaj:

Filemon


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...