Kategorie: Wszystkie | aktualne | historia | zabawy
RSS
środa, 25 listopada 2015
Filemon

Filemon od wczoraj bryka za tęczowym mostem. Przegrał z białaczką. 

To był Superkot.

received_165314600484428

received_1653213904837491

 

 

 

15:08, przemek_1969
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 10 lipca 2012
Filemon z wizytą.

  Dzisiaj Filemon odwiedził moich Rodziców. Naopowiadaliśmy im, jaki to on odważny, ciekawski i wszędobylski. Wyszliśmy na kłamców. Większość bowiem czasu Filek spędził w siatce i na kolanach Sowy. :( Na jego usprawiedliwienie mamy jedynie to, że w ogrodzie słychać blisko przejeżdżające pociągi, a nasz bohater słabo znosi głośne i niespodziewane hałasy. Wszelkie próby spaceru kończyły się szybkim czołganiem w kierunku siatki, bądź jakiegoś zakamarka, w którym kocisko poczułoby się bezpieczniej.

   Jedynie na sam koniec wizyty Filemon zdecydował się odrobinę pozwiedzać.

Filemon

Filemon

Filemon

   Traktujemy to jako dobry prognostyk na przyszłe odwiedziny.

   Bazyli, z racji tego że Rodzice Sowy są na wakacjach, popołudnie spędził "pilnując" domu. Mógł wreszcie pospać w dowolnie wybranym przez siebie miejscu, nie niepokojony przez "pogońskiego bandytę".

Bazyl

   Po naszym powrocie mógł skorzystać z dobrodziejstw wentylatora:

Bazyl

Bazyl

Bazyl

   Ciężki jest żywot czarnego kota długowłosego w takie upały. :(

wtorek, 03 lipca 2012
Wyjazdowe zwierzaki - kolejna edycja.

   W trakcie ostatniego wyjazdu na Kaszuby mieliśmy przyjemność poznać część zwierzaków Właścicieli gospodarstwa. Najbardziej aktywnym i ciekawskim czworonożnym mieszkańcem Zadoranki jest bokser Leonardo, nazywany Leonem:

Leonardo

  Leonardo biega swobodnie po całym terenie, pilnie sprawdzając, czy wszystko jest w należytym porządku i czy nikt nieproszony nie pojawił się w okolicy.  Chętnie odwiedza domki gości i prowokuje ich do zabawy. Ma również szczególne hobby: łapanie rowerzystów za sznurówki. Protesty dwunożnych powodują jedynie wzrost irytacji psiska. Mniej odporni zawodnicy mogą się poważnie przestraszyć. Jest jednak sposób: wystarczy rzucić patyk. :)))

   Jego wierną towarzyszką zabaw jest suczka Mała (vel Młoda):

Mała

   Leonardo ma do niej anielską cierpliwość. Pozwala jej niemal na wszystko, w tym na szczypanie po łapach i faflach. Generalnie stanowią dobraną parę, która beztrosko hasa po tych kilku hektarach.

   Trzecim przedstawicielem psowatych jest Nero. Piękny, czarny labrador. Starszy wiekiem i z kłopotami z dysplazją (częstą u tej rasy). Mimo wyraźnych trudności radzi sobie dzielnie i codzień odwiedza gości.

Nero

   Oczywiście nie może zabraknąć też kotów. Dokładnie rzecz biorąc, to kotki. Zwanej Tajgą.

Tajga

   Odwiedziła nas parokrotnie. Za poczęstunek w formie chrupek i saszetek odwdzięczała się strzelaniem baranków, deptaniem, przytulaniem, mruczeniem i pokazywaniem brzucha. Apetyt zaiste jej dopisywał.

   Filemon odwiedzających nas gości obserwował przez okno. Jedynie z Nerem nawiązywał kontakt wzrokowy (hipnotyzowali się wzajemnie) siedząc na tarasie. Tajga wydawała się go zupełnie nie zauważać.

sobota, 30 czerwca 2012
Filemon na wyjeździe.

   Filemon wrócił dzisiaj ze swojego pierwszego wyjazdu wakacyjnego. Byliśmy w Zadorance na Kaszubach. Każdemu, kto ceni sobie ciszę i brak kontaktu z "turystyczną cywilizacją" szczerze i gorąco polecamy. Można przyjeżdżać ze zwierzętami. :))

   Bazyl jak zwykle czas naszej nieobecności spędził na "koloniach" piętro niżej.

   Podróż, wbrew naszym obawom upłynęła spokojnie. Filek spał sobie w siatce na poduszce od Jagus161 na kolanach Sowy. Kilometrów było prawie 600 - ma chłopak spanie. ;)

   Po przyjeździe, okres strachu i chowania się pod łóżkami nie trwał zbyt długo. Już po paru godzinach pojawił się na tarasie:

Filemon

  Jeszcze bez szelek i smyczy, ale byliśmy pod wrażeniem jego odwagi i z wrażenia zapomnieliśmy. Z uwagi na to, że po całym terenie biegały sobie swobodnie trzy wesołe i przyjacielskie psy (o których w kolejnym wpisie), każde następne wyjście odbywało się po uprzednim zlustrowaniu okolicy i tylko w szelkach i na smyczy.

   Początkowo Filemon kontrolował okolicę tylko z tarasu:

Filemon

    Potem z jego poręczy:

Filemon

Filemon

     "Taki sobie" taras nie wystarczy przecież kotu - odkrywcy na długo. Musi iść dalej. "Nie pytaj gdzie idę, bo sam tego jeszcze nie wiem". ;)

Filemon

Filemon

   Z uwagi na niskie temperatury towarzyszące nam przez kilka dni, po powrocie dobrze było odrobinę  ogrzać się. U pańci:

Filemon

      Względnie w "kocykowej jamce ":

Filemon

   Jeżeli temperatura obniżała się za bardzo, pozostawała jedynie obserwacja z wnętrza domku:

Filemon

    Jednak w cieplejsze wieczory można było potowarzyszyć personelowi na tarasie:

Filemon

   Chociaż personel czasami znikał i zostawiał "biednego kotka" na pastwę losu:

Filemon

   Niestety, nie dysponujemy fotografią w pełni oddającą niezadowolenie "Królewicza" z kierowania go smyczą w kierunku, w którym akurat nie chce. Wyglądało to mniej więcej tak: "garbaty kot", prawie zamknięte oczy i "pyskowanie". Personel nie śmiał wówczas ciągnąć kota w niechcianym przez niego kierunku. Z wrażenia nie udało się zrobić zdjęcia. Jedyne, które w bardzo niewielkim stopniu oddaje wygląd Filemona w takiej chwili:

Filemon

   Oczywiście Filek zafascynował się polowaniem na różnego rodzaju owady fruwające (chrabąszcze majowe pojawiły się) i biegające. Także podróż powrotną spędził bardziej aktywnie. Wyglądając przez okno i pyskując personelowi. Pospacerował nawet na postoju przy A2.

niedziela, 17 czerwca 2012
Urodziny

  Bazyli dzisiaj osiem lat kończy. Nie wygląda na tyle. Chyba też nie czuje się aż tak leciwym kociskiem. Oprócz tego Filemon swoim pojawieniem się gwałtownie zwiększył bazylową aktywność. Wspólne gonitwy i pościgi wspaniale urozmaiciły żywot Tatki. :) U kotów wszystko w porządku. Zdrowie (odpukać) chłopakom dopisuje. :) Filemon okazał się być odważnym kotem i balkon nawiedza codziennie z wielkim zainteresowaniem. Bazyl z wielką chęcią uczestniczy w gonitwach i walkach. Często to Filemon jest tym, który spóźnia się na wspólne zabawy.

Bayzli

  Tatko nieczęsto ostatnio zalega na półkach. Filemon o tym wie i zdziwionym kotem strasznie jest widząc Tatkę pod sufitem:

Filemon

Filemon

   Żeby nikt nie mówił, że Filek balkonowym tchórzem jest:

Filemon

21:48, przemek_1969
Link Komentarze (10) »
piątek, 13 kwietnia 2012
Oliwka

   Bazyli poinformował Filemona, że oliwki są rewelacyjne. Zarówno do zabawy jak i do konsumpcji. Młody, jako że jest kotem nie w ciemię bitym, skorzystał z dobrej rady. I nie zawiódł się, czego dowodem jest poniższy filmik :D


 

17:30, przemek_1969 , aktualne
Link Komentarze (15) »
środa, 11 kwietnia 2012
Balkon zdobyty.

  Filemon przezwyciężył strach i zaczął bywać na balkonie. Upodobał sobie szczególnie letni domek, z którego akurat JE nie korzysta zbyt często. Bazyli upatrzył sobie za to zewnętrzny parapet:

Bazyl

   Fifek tak daleko jeszcze się nie zapuszcza. Jednak z daczy korzysta chętnie i w miarę ochoczo:

Filemon

Filemon

Filemon

Filemon

   Podejrzewamy, że Młody ma lęk wysokości i dlatego bardzo rzadko przebywa w okolicach kraty.

   Z letniego domku widok na uliczne atrakcje jest równie dobry jak z zewnętrznego parapetu. Siedzi się wyżej niż Tatko, a przy tym dalej od "przepaści". ;)

sobota, 07 kwietnia 2012
Święta

   Święta, a nawet bardziej okres przedświąteczny to dla Bazyla i Filemona czas wzmożonej aktywności. Po pierwsze: nadzór w trakcie prac porządkowych prowadzonych przez personel, a następnie dokonanie szeregu kontroli w miejscach trudnodostępnych. Po drugie: monitoring czynności kulinarnych, które nasilają się w tym czasie. :)

Bazyl monitoruje spokojnie:

Bazyl

Filemon natomiast żywiołowo i często z miejsc niedozwolonych:

Filemon

   Po trzecie: świąteczne ozdoby. Intrygujące wyglądem, zapachem, wydawanymi przy pacnięciu łapą dźwiękami. W tym przypadku reakcje obu panów również różnią się znacznie. Bazyli spokojnie obwąchuje, czasem zainteresuje się czymś bardziej (na zdjęciu poniżej tym czymś było pomarańczowe jajko).

Bazyl

Bazyl

   Filemon reaguje jak zwykle, tzn. bardziej aktywnie i nieustępliwie.

Filemon

Filemon

Filemon

   Pragnę zwrócić uwagę, że jajko biało-pomarańczowe jest tylko na pierwszym zdjęciu. Poranne oględziny powyższych dekoracji świątecznych wykazały brak wszystkich jajek. Dosłownie.

   Filemon wrócił już do pełni sił i  apetytu. Odbywają się częste galopady i napady "głupawki". Jedzenie znika jak dawniej. Tatko znowu jest nękany i zmuszany do pościgów i zapasów. Czynności zakazane ponownie stają się ulubionymi. ;)

   Wszystkim życzymy Spokojnych i Radosnych Świąt.

niedziela, 01 kwietnia 2012
Pół roku

   Dzisiaj mija pół roku odkąd zamieszkał z nami Filemon. Nasza wspólna historia zaczyna się tutaj. Na początku kocisko wyglądało tak:

Filemon

   Obecnie prezentuje się tak oto:

Filemon

   Przez ten czas zwiększył masę prawie trzykrotnie, zniósł dzielnie kilkanaście wizyt u veta, duże ilości zastrzyków, tabletek, past, maści itp.

   Wprowadza spore ożywienie w stateczne życie Bazyla. Tworzy z nim duet w typie "ogień i woda". ;) Uzmysławia personelowi, że koty bywają żywiołowe i niezmordowane w zabawie. Potwierdza stereotyp kota - łakomczucha. :) Dostarcza niezliczonych okazji do radości i uśmiechu jak i kilku do zmartwień stanem swojego zdrowia.

   Wyrasta na "słodkiego drania". Takiego co to najpierw broi i zachowuje się skandalicznie, a potem przychodzi, "strzela baranka" i układa się na człowieku.

*Niedyspozycja Filka po trzeciej serii virbagenu trwała długo. Jeszcze do dzisiaj nie doszedł do pełni sił, apetytu i wagi. Widać jednak wyraźną poprawę.

01:15, przemek_1969 , aktualne
Link Komentarze (10) »
piątek, 23 marca 2012
Trzecia seria.

  Filemon zakończył dzisiaj trzecią i zarazem ostatnią serię zastrzyków. Kuracja Virbagenem tym samym dobiegła końca. Od wczoraj kocisko wyraźnie słabiej się czuje. Głównie śpi, nie bryka, nie atakuje Tatki. Ma kłopoty ze wskoczeniem na taboret czy łóżko. Apetytu jednak całkiem nie stracił, co znakiem dobrym jest :) Pod koniec pierwszej serii objawy były podobne, a nawet gorsze, bo i jeść nie chciał.

Filemon

Filemon

   Tatko też ma swoje problemy związane z wiosenną wymianą sierści, ale może z pomocą specjalnej pasty, którą Sowa aplikuje mu dopyszczkowo (co jest powodem krótkotrwałej obrazy śmiertelnej) pozbędzie ich się w miarę szybko. Jednak nie przejmuje się nimi (w sensie problemami) specjalnie i z radością korzysta z uroków wiosennego słońca :))

Bazyl

   Jutro rowery (jeszcze bez Fifka - wszystko przed nim). W niedzielę też, jak pogoda pozwoli.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...