Blog > Komentarze do wpisu
Filemon na wyjeździe.

   Filemon wrócił dzisiaj ze swojego pierwszego wyjazdu wakacyjnego. Byliśmy w Zadorance na Kaszubach. Każdemu, kto ceni sobie ciszę i brak kontaktu z "turystyczną cywilizacją" szczerze i gorąco polecamy. Można przyjeżdżać ze zwierzętami. :))

   Bazyl jak zwykle czas naszej nieobecności spędził na "koloniach" piętro niżej.

   Podróż, wbrew naszym obawom upłynęła spokojnie. Filek spał sobie w siatce na poduszce od Jagus161 na kolanach Sowy. Kilometrów było prawie 600 - ma chłopak spanie. ;)

   Po przyjeździe, okres strachu i chowania się pod łóżkami nie trwał zbyt długo. Już po paru godzinach pojawił się na tarasie:

Filemon

  Jeszcze bez szelek i smyczy, ale byliśmy pod wrażeniem jego odwagi i z wrażenia zapomnieliśmy. Z uwagi na to, że po całym terenie biegały sobie swobodnie trzy wesołe i przyjacielskie psy (o których w kolejnym wpisie), każde następne wyjście odbywało się po uprzednim zlustrowaniu okolicy i tylko w szelkach i na smyczy.

   Początkowo Filemon kontrolował okolicę tylko z tarasu:

Filemon

    Potem z jego poręczy:

Filemon

Filemon

     "Taki sobie" taras nie wystarczy przecież kotu - odkrywcy na długo. Musi iść dalej. "Nie pytaj gdzie idę, bo sam tego jeszcze nie wiem". ;)

Filemon

Filemon

   Z uwagi na niskie temperatury towarzyszące nam przez kilka dni, po powrocie dobrze było odrobinę  ogrzać się. U pańci:

Filemon

      Względnie w "kocykowej jamce ":

Filemon

   Jeżeli temperatura obniżała się za bardzo, pozostawała jedynie obserwacja z wnętrza domku:

Filemon

    Jednak w cieplejsze wieczory można było potowarzyszyć personelowi na tarasie:

Filemon

   Chociaż personel czasami znikał i zostawiał "biednego kotka" na pastwę losu:

Filemon

   Niestety, nie dysponujemy fotografią w pełni oddającą niezadowolenie "Królewicza" z kierowania go smyczą w kierunku, w którym akurat nie chce. Wyglądało to mniej więcej tak: "garbaty kot", prawie zamknięte oczy i "pyskowanie". Personel nie śmiał wówczas ciągnąć kota w niechcianym przez niego kierunku. Z wrażenia nie udało się zrobić zdjęcia. Jedyne, które w bardzo niewielkim stopniu oddaje wygląd Filemona w takiej chwili:

Filemon

   Oczywiście Filek zafascynował się polowaniem na różnego rodzaju owady fruwające (chrabąszcze majowe pojawiły się) i biegające. Także podróż powrotną spędził bardziej aktywnie. Wyglądając przez okno i pyskując personelowi. Pospacerował nawet na postoju przy A2.

sobota, 30 czerwca 2012, przemek_1969

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/06/30 22:35:37
no to teraz przez rok będzie opowiadał Bazylowi co widział, czego dokonał i jakie osobistości poznał :)
-
2012/06/30 23:39:24
Super szelki ! Z paskiem u góry i u dołu... Moje koty maja takie, że są dwie "obroże" połączone paskiem z góry. Urwis się z nich bez problemu wyplątuje. Mały jeszcze nie wie, że się da.
Filemon bardzo dzielny i pięknie wygląda na wakacjach :)!
-
2012/07/01 10:24:25
Ale z niego teraz światowiec :-) Piękne fotki, aż Wam pozazdrościłam tego wyjazdu z Filkiem. u nas Gacki się do tego nie nadają, już prędzej Rysia? Tylko z kim zostawić towarzystwo, tu jest większy problem ;-)
Widoki na Kaszubach przepiękne :-)
-
2012/07/01 10:52:06
Oj jakie ładne miejsce. Aż zapragnęłam zaszyć się w takiej głuszy.
Filemon powinien zapolować na grubszego zwierza a nie tylko na bele jakie latadła :))
Generalnie wygląda rewelacyjnie w szelkach :))
-
2012/07/01 11:55:22
Ale fajne wspominki :))
Nasz Guto pewnie też byłby zachwycony ;)
-
2012/07/02 20:40:47
Darmozjady;
Zaczęli sobie opowiadać co który widział i przeżył i wnet pokłócili się .... Oczywiście doszło do bijatyk i gonitw.

Abigail090;
Z tych szelek z dwoma paskami Filemon też niestety potrafi się wyswobodzić. :(

Wilddzik;
Kaszubskie widoki są rzeczywiście przepiękne. Jeszcze większe wrażenie robi zupełne oddalenie od zgiełku cywilizacji i brak turystycznej "stonki".

Jagus161;
Filek chętnie by zapolował, ale akurat nic większego się nie nawinęło.

Amyszka;
Guto z Filemonem pewnikiem roznieśliby wspólnymi siłami domek na strzępy. Kto wie, może nawet napadaliby wspólnie na miejscowe psy. ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...