Blog > Komentarze do wpisu
Stało się

Życie samo rozwiązało nasze dylematy  dotyczące dokocenia.

Wracałem z kolejnego wypadu rowerowego po okolicy. Miałem ze sobą aparat, którym polowałem na koty. Postanowiłem jeszcze raz przejechać koło bloku, gdzie widziałem kiedyś kocisko spacerujące po balustradzie. Wcześniej jednak zauważyłem śpiącego kota w oknie piwnicy. Zdjęcie zrobiłem, ale zdałem sobie sprawę, że on odrobinę za mały jest, żeby tak sobie spać w tej dość ruchliwej okolicy. Odstawiłem rower i podszedłem. Zero reakcji; ani nie przestraszył się, ani nie zainteresował. Był jakiś taki zobojętniały. Wziąłem na ręce - zamruczał cicho i spokojnie pozwolił się trzymać. Nie mogłem go tam zostawić - w okolicy biegały psy, jeździły samochody. Kota zatem za pazuchę, na rower i do veta.

Okazało się że: kocurek ma ok. 3 miesięcy, waży 1,2 kg, ma katar, dużo pcheł i świerzb w uszach. Nawet jeżeli był czyjś, to już jego nie będzie. Został na noc u veta, jutro w okolicach 14 zabieramy go do domu. Dostał antybiotyk (będzie brał jeszcze przez jakiś czas), pchły zostały odpowiednio potraktowane. Leczenie świerzbu rozpoczęte. No i odrobaczanie jeszcze nas czeka. Zabiegi wszelakie zniósł podobno bardzo dzielnie :)  W okolicach godziny 16 pojechaliśmy z Sową odwiedzić malucha, wtedy Sowa zobaczyła go pierwszy raz. Spał sobie chłopina w przykrytej klatce.

Przed nami leczenie Filemona, kwarantanna, a potem zapoznawanie Bazyla z nowym lokatorem. Mamy trochę stracha, no ale co zrobić.  Wszelkie  porady bardzo mile widziane będą, bo z małymi kotami doświadczeń nie mamy żadnych.

Oto Filemon. Pierwsze zdjęcie jakie mu zrobiłem:

Filemon

Obiecuję następne.

piątek, 30 września 2011, przemek_1969
Tagi: vet rower Filemon

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/09/30 19:58:54
Słodziak, jak wszystko, co młode :) I podoba mi się imię. Powodzenia z chowaniem małego, ja doświadczeń z kotami nie mam, więc niestety nie podpowiem.
-
2011/09/30 20:21:32
Mam wrażenie, że za niedługo staniemy się znaczącą siłą w Polsce, może nawet założymy jakąś partię ;-)))) Cudny kotek, cudnie, że zdecydowaliście się go uratować. Teraz jeszcze czas by JE okazał wielkoduszność i podzielił się swym luksusowym pałacem i Personelem z maluchem :-) Powodzenia Filemonku, poszczęściło Ci się w życiu :-)
-
2011/09/30 20:59:09
Ojej jaki biedny , chyba mu wszystko było obojętnie na tym zdjęciu...
Filemon fajne imię.:-)
Powodzenia w nowym życiu życzymy mu wszyscy...
Bazyl szczepiony pewnie ?
-
2011/09/30 21:18:09
Art.krolowasniegu;
Witamy :) Dziękujemy za dobre słowo, bo troszkę stracha mamy :)
-
2011/09/30 21:27:04
Wilddzik;
O partiach i politykach nie wypowiadam się, wydaje mi się, że jeszcze strasznie dużo wody w Wiśle przepłynie, zanim nasz głos będzie miał jakiekolwiek znaczenie. O większości nie wspomnę. Bazyl jak dotąd w błogiej nieświadomości żyje. My mocno zestresowani, wyprawka dla młodego już czeka, my też czekamy na 14:00 dnia jutrzejszego (a właściwie parę minut przed). Prosimy o kciuki i merytoryczne uwagi.
-
2011/09/30 21:47:59
Klub Kota Jasna 8;
Rzeczywiście sprawiał wrażenie, że nic go już nie interesuje. U veta troszkę wykazał zainteresowania otoczeniem. Powodzenie przyda się :) Bazyli szczepiony regularnie, ale Młody ma też bakteryjne choroby, a na to szczepionki nie działają.
Filemon został zapożyczony z bajki, ale głównie od pasionek.blox.pl. Znaczenie miało też to , że Bazyl jest czarny jak Bonifacy. Nasz Filemon białego troszkę ma.
-
2011/09/30 21:50:09
Podobno zapachy są ważne - głaskanie jednego i potem tą samą ręką drugiego, podtykanie kotom szmatek z zapachami "przeciwnika", a najlepszym lekarstwem jest czas. 3mam mocno kciuki za Bazyla, bo maluch pewnie mniej problematyczny będzie, przynajmniej z moich doświadczeń (dwóch raptem) tak wynika. Powodzenia i czekamy na wieści :-)
-
2011/09/30 21:51:22
Acha, a co do partii to mam nawet nazwę, zastanów się, może się skusicie ;-) Oto 2 nazwy: Koty są Najważniejsze i Ruch RatujKota ;-)))
-
2011/09/30 22:11:00
Biedactwo. Zgadzam się z wilddzik - zawsze przy dokacaniu stosowałam głaskanie naprzemienne. Szczególnie po pyszczku - tam gdzie koty się ocierają zastawiając ślad zapachowy. Filemon jest mały więc powinno być o tyle łatwo. I dużo cierpliwości. Nie dać się ponieść emocjom jak będzie gorąco między nimi. Zobaczysz że będzie dobrze :-)
-
2011/09/30 22:12:45
Wiedziałam, że jeśli dla nas to popołudnie było okropne, to dla kogoś będzie bardzo dobre. Musi być równowaga w przyrodzie... :)

Tak bardzo się cieszę! Z tego, że będziecie mieli drugiego kotka, że Bazyli będzie miał towarzystwo, że takich "wariatów" co to kota za pazuchę i do domu/weta jest - jak się okazuje - całkiem sporo, że znowu udało się uratować jakieś kocie istnienie. :))

Na początek myślę, że najlepszym doradcą będzie spokój. To łatwo powiedzieć, a trudno zrobić, bo emocje z posiadania nowego kota w domu są duże. A koci domownicy (u Was jeden domownik - Bazyl) chłoną je od nas jak gąbki.
Na początku musicie nadzorować wszystkie kontakty i nie zostawiać panów całkiem samych. Jak od razu nie będzie cudnej komitywy (a kto powiedział, że nie będzie?), to socjalizować ich powoli. Obdarzać miłością oba koty tak samo, żeby żaden nie czuł sie pokrzywdzony, choć bardziej chyba jednak JE, bo maluchy kocie mają to do siebie, że się niczym nie przejmują (patrz Lusiu ;) ).
I pisać wszystko i często na blogu, żebyśmy wiedzieli jak Personel sobie radzi z dwoma kociambrami. :)

I dziękuję, że nasza kochana Fil Was zainspirowała. :) Życzę, żeby Wasz Filemon był dokładnie tak samo słodki. :)
-
2011/09/30 22:20:24
Wilddzik;
O zapachach wiemy - będziemy im wymieniać. Też bardziej zaniepokojeni o seniora jesteśmy. Tym bardziej, że młodości lekkiej nie miał. Długo też był "panem na włościach". Liczymy jednak na jego dobrą duszę :)
Jeżeli chodzi o partie: Partia Okoconych i ... nie wiemy co :(
-
2011/09/30 22:26:13
Ewung;
Głaskanie naprzemienne będzie na pewno. Filemon odosobniony będzie przynajmniej przez pięć dni - tak zalecił(a) vet. Cierpliwości mam nadzieję, że nam wystarczy. Inaczej niż dobrze być nie może :D
-
2011/09/30 22:35:18
Ofczasta;
Przykro nam, że piątkowe popołudnie było okropne - z reguły są super ;)
Z drugiego kocurka też się cieszymy, nie wiadomo czy JE też. Jutro się okaże. Wiadomo, że Bazylowi trzeba będzie troszkę więcej czasu/uwagi/uczucia okazywać bo bestia wyczulona jest ;)
Pisać będziemy (jak kocury pozwolą), a i zdjęć parę może zamieścić się uda.
Po raz kolejny z innej beczki: onegdaj będąc na rowerowej wycieczce w okolicach ul Uniwersyteckiej widziałem Fordkę niewytatuowaną (to chyba ta, o której Baran wspominał).
-
2011/09/30 22:46:25
Tę mądrość też chciałam napisać (o izolacji). U nas kwarantanna zawsze odbywała się w łazience. I tylko w przypadku Latte trzeba było leżeć przy wannie (bo pod - jak ona - sie nie dało) i zachęcać do wyjścia. Każda inna koteńka rwała się do drzwi i poznawania nowych (chociaż to ona była przecież nowa). :)

Trzymam kciuki za Czarną Puchatość i jego tolerancję na małe puchate kluski, a przede wszystkim za Was. :) Bo poukłada się wszystko na pewno, tylko trochę czasu to zawsze zajmuje. :)

Przemku, to musiał być ten Fordkowy klon. Bo oryginalna Fordka dzisiaj przez całe popołudnie stała i czekała na policję po tym, jak pewien kretyn w nią wjechał. :(

A mogę spytać gdzie znalazłeś Filemona? Też w naszym mieście?
-
2011/09/30 23:20:42
Gratuluję dokocenia. Takie spontaniczne decyzje są najlepsze.
My też dokacaliśmy się kiedy Antek był już dość długo jedynakiem. Około miesiąca zajęło mu zaakceptowanie drugiego kota, ale w końcu się udało. Mi radzono, żeby za bardzo nie wtrącać się w relacje kotów (no chyba, że gryzą się tak bardzo, że mogą zrobić sobie krzywdę), sami muszą się dogadać. A żeby podnieść Bazyla na duchu możecie np. karmić go jako pierwszego przez jakiś czas, może poczuje się wyróżniony i lepiej zniesie nową sytuację. Powodzenia i czekam na relacje.
-
2011/09/30 23:28:24
Ofczasta;
U nas kwarantanna też w łazience odbędzie się. Wanną nie dysponujemy,tylko brodzikiem, ale na szczęście zabudowanym. Mała kluska nie jest za bardzo puchata. Ale będzie :)
Fordkowy klon był to na pewno, gdyż tatuaży nijakich nie posiadał. Tylko lakier w kolorze.
Filemon sosnowieckim kotem jednak jest, mimo czerwonej cegły sugerującej Nikiszowiec.
-
2011/10/01 10:01:34
Odzia;
Z karmieniem to może być różnie, bo Bazyl lubi sobie podjadać porcjami wieczorem i w nocy. Jak Filemon będzie łasuchem to Bazyli może się zdziwić, że miska ciągle pusta :(
-
Gość: Marta, *.subscribers.sferia.net
2011/10/01 10:42:41
Cieszę się z Wami Filemonem:) Trzymam za Niego kciuki i za Bazylego też.
-
2011/10/01 13:07:33
:)))) to będzie wesoło - gratuluję spontaniczności w działaniu.
Nasza Trusia też miała świerzb, pchły i sierści pozbawiona tak, że nawet nie wiedzieliśmy jakiej jest maści, wyrosła pięknie i była z nami 14 lat.

Będą prychania, łapoczyny może, ale personel JE zwiększy się o pazia
-
Gość: Barbarka, *.ssp.dialog.net.pl
2011/10/01 14:00:12
Gratuluję!
Ale stres to czuję przez neta aż.. :)
Będzie się u Was działo..
Filemon, świetne imie, kojarzy mi się z dzieciństwem :)
Dla Filemona to ogromna zmiana, z podwórka na włości JE, kotek na razie nie wygląda, ale będzie piękny.
Gratuluję raz jeszcze i trzymam bardzo mocno kciuki żeby wszystko poszło jak najlepiej.
Trzymajcie się :)
-
Gość: Barbarka, *.ssp.dialog.net.pl
2011/10/01 14:04:55
A porady w dokoceniu mi obce, dwa razy przyjmowałam pod dach maluszki, ale niestety zawsze jedynaki. Więc w tym nie pomogę niestety, ale myślę że jak we wszystkim czas jest ważny i spokój, ale to macie przećwiczone :)
-
2011/10/01 14:41:27
Marta;
Witamy i dziękujemy. Kciuki przydadzą się.
-
2011/10/01 14:43:37
Darmozjady;
Dziękujemy. Filemon już w domu. JE chyba jeszcze nie zorientował się, że towarzysz przybył.
-
2011/10/01 14:47:37
Barbarka;
Dziękujemy za słowa otuchy. Stres faktycznie duży, tym bardziej, że trzeba aplikować tabletki, syrop i maść do ucha. Filemon śpi. Bazyl też, ale na sofie. Pani vet mówiła, że Filuś bardzo grzecznym kotkiem jest i trochę już ciekawskim :))
-
Gość: Barbarka, *.ssp.dialog.net.pl
2011/10/01 16:14:27
Ciekawości mu przybędzie jak tylko dojdzie do siebie :).
Z tego co pisałeś i jak wygląda na zdjęciu to osłabiony chyba jest?
Napisz jak Bazyli się zorientuje, ciekawa jestem :)
-
2011/10/01 18:56:33
Ja też jestem ciekawa. :)
W końcu "paź" jest już od pięciu godzin na włościach Czarnego Króla. :)
-
2011/10/01 19:46:53
Barbarka;
Ciekawości mu już przybywa. Faktycznie jest osłabiony.
-
2011/10/01 19:49:59
Ofczasta;
JE skumał, że coś nie halo, bo słyszał znajomy głos żwiru z łazienki, a kuweta stała obok niego w przedpokoju.
-
2011/10/02 13:01:20
Ah! Mówiłam, że dokocić się trzeba!! Porad w razie co chętnie udzielę bo nie raz kota z kotem zapoznawałam ;) Bazyli do Filemonka szybko powinien się przekonać bo on bardzo młody jest! Trzymam za nich kciuki ! Przepraszam, że piszę tak niegramatycznie, ale jestem w takim ogromnym, pozytywnym szoku !
Pozdrawiam gorąco!
-
2011/10/02 14:20:24
Agnieszka;
Też liczymy na to, że młodość Filemona ułatwi sprawę. Dziękujemy za kciuki. Pozdrowienia i głaski dla Soni, Lilly, Lolka i Dextera.
-
2011/10/04 20:16:55
Jak zwykle spóźniona ale równie podekscytowana dokoceniem :))
Gratulujemy Filemonka i kciuki za bezbolesne zapoznanie kotków :)
A mały w tym oknie taki biedniutki ;(
Jedyne co miał to te promienie słonka na futerku :((
-
2011/10/04 20:37:05
Amyszka;
Dziękujemy za kciuki. Tatko cały czas dopomina się widzenia z Filkiem ;)
Biedniutki był rzeczywiście. Przygnębiająca była ta obojętność, z jaką zareagował na wzięcie na ręce :((
-
2011/10/04 21:07:53
Nasz Filipek też był taki biedniutki jak do nas trafił , nawet suchy chleb wcinał ...:(
No ale opieka i dobre jedzonko i kota nie poznacie ;))

Nie wiem czemu nie mogę u Ciebie zaznaczyć powiadomień do wpisów na mejla ?
Może musisz coś przestawić w ustawieniach ?
Ciekawe czy u mnie też tak jest ,czy dobrze ?
Powinno być przy komentarzu na dole po lewej -powiadamiaj mnie e-mejlem o nowych ---i ptaszek - komentarzach do wpisu . Jak dasz ptaszka to powinno się pojawić okienko na mejla ,a u Ciebie nie ma tego okienka :(
-
2011/10/05 07:23:04
Amyszka;
I na jakiego pięknego i mądrego kota (Filipek) wyrósł :))
Okienko już się powinno pojawiać.
-
2011/10/05 10:22:26
no właśnie :))
Dziękuję :)

... ale nadal nie ma tego okienka na mejla po prawej stronie ...-/
-
2011/10/05 10:23:42
ale powiadomienie przyszło ,czyli jest OK :))
-
2011/10/05 10:29:11
to jeszcze tylko jeden wpis żeby zaznaczyć sobie powiadomienia do wpisów na tym blogu :))
Głaski dla koteczków :)
-
2011/10/18 08:03:24
Dopiero doczytałam. Taakie wieści!
Najlepszego na nowej drodze życia! :D


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...