Blog > Komentarze do wpisu
Polowania

Dzisiaj co nieco o upodobaniach Bazylego, Ziukiem również zwanym.

Od początku naszej znajomości spokojny i leniwy niczym stary lew. Do zabaw skory, a jakże. Jednak niezbyt często i najchętniej na leżąco. Zdarzają się galopady po mieszkaniu, ale częstotliwością nie porażają. Odbywają się też polowania. Jako że jest kotem niewychodzącym i mieszkającym w bloku, wybór zwierzyny łownej ma raczej ograniczony. Ma też swoje ograniczenia: niespecjalnie lubi wysoko skakać (potrafi, ale przeważnie mu się nie chce) i jako kot dobrze wychowany nie wspina się po zasłonach/firankach. Wracając do zwierzyny - muchy niby mogą być, ale są za zwyczaj za szybkie i za wysoko latają. Podobny problem  jest z komarami, które dodatkowo złośliwie są rozmiarów nikczemnych. Dobre są ćmy, ale mile widziana jest wówczas nasza współpraca przy wskazywaniu gdzie aktualnie ćma się udała i ewentualnym obniżaniu jej polożenia.  Rarytas stanowią koniki polne, których pojawianie się (ostatnio coraz rzadziej) na czwartym piętrze bloku w dużym mieście stanowi dla mnie zagadkę. Konik jest najlepszy bo: 1.Ma wytrzymałą w przeciwieństwie do ćmy konstrukcję i długo można na niego polować. 2.Nie ma skrzydeł.

Polowanie na konika polnego

 

Przygód z upolowaną osą / pszczołą / trzmielem (odpukać) nie było. Mrówki u nas nie występują. Pająki na szczęście tylko bardzo sporadycznie. Była kiedyś na balkonie ogromna kosmata gąsienica, ale przyjmijmy, że zapomnieliśmy co się wtedy działo ;)

Odrębnym rozdziałem są ptaki. Łowy siłą rzeczy odbywają się w sposób bezkontaktowy. Polegają głównie na obserwacji, zaczajaniu się i nieruchomieniu na dłuższy czas (co z skądinąd pasuje Bazylowi). Najlepszym miejscem na polowanie jest balkon, a właściwie loggia, której zabezpieczenie problemu nie stanowiło. W przypadku niesprzyjającej pogody pozostaje parapet, a trzeba tu dodać, że w kwestii pogody Bazyl kotem wybrednym jest. Najczęstszym obiektem jest gołąb, natomiast zimą sikorki dokarmiane przez nas i sąsiadów.  (Muszę uczciwie przyznać, że pierwotnym powodem ich dokarmiania w naszym przypadku był niestety Bazyl). Gołąb jest szczególnie znienawidzony, gdyż swoim gruchaniem słyszalnym w każdym pomieszczeniu przerywa to ,co koty lubią najbardziej. Z kolei sikorki irytują bezczelnością wlatując na balkon, a w podczas polowań z parapetu - uderzając złośliwie w zamknięte okno.

Obserwacja ptaków

Obserwacja ptaków

Bazyl poluje także na ssaki. Jednak w tym przypadku ogranicza się jedynie do obserwacji ekranu telewizora. No chyba, że w trakcie zabawy wpadnie na pomysł zapolowania na nas. Wówczas często nie są to bezkrwawe łowy ;) Pomysł kupowania żywych myszek wydaje się być pomysłem z wielu względów chybionym.

Bezkrwawe łowy

Bezkrwawe łowy

To mniej więcej tyle w temacie polowania na istoty żywe. Polowanie na materię nieożywioną stanowi materiał na odrębny wpis.

piątek, 27 maja 2011, przemek_1969

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/05/27 08:06:22
No tak polowanie polowaniem a i tak na końcu lądujesz przed telewizorem Bazylku :))
-
2011/05/27 10:12:58
jagus161;
Oj nie zawsze, nie zawsze ;) Poza tym balkon, nawet z widokiem na bliskie drzewa, nie umywa się do skarpy, na której można buszować z całym towarzystwem. Po takich polowaniach to i sił na TV by nie starczyło.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...